zbieżność rozbieżna
RSS
sobota, 09 stycznia 2010

"Obaj startowali 18 lat temu: redemptorysta ze zbiórkami na rozgłośnię, wolontariusze WOŚP ze zbiórkami na pomoc chorym dzieciom. Obie strony budzą emocje. Obie zbierają pieniądze. I obie dzieli przepaść" - możemy przeczytać na blogu Głos WOŚP. Zadano tam sobie trudu i zacytowano, co wolontariusze WOŚP sądzą o radiu z Torunia.

"Wolonariusze WOŚP na antenie Radia Woodstock, przy aprobacie i zawoalowanym podgrzewaniu emocji przez prowadzącego audycję muzyka, urządzili sobie seans mieszania z błotem twórcy Radia Maryja. Na tydzień przed podjęciem decyzji przez MSWiA w sprawie zbiórki na otwór geotermalny TG-1 mogliśmy z anteny dowiedzieć się, że Rydzyk to "wilk w owczej skórze" - "sobie żyje" z pieniędzy zbieranych na otwory, demoralizuje osoby starsze (omamia i wtrąca w zabobony), utrzymuje sektę. A tak w ogóle to Radio Maryja nie ma racji bytu, bo ewangelizacja to obowiązek każdego chrześcijanina" - czytam na Głosie WOŚP.

"Bo to jest korupcja"

- Całkiem gorące frukty zbierają ojczulkowie z tej geotermalnej działalności - komentował z przekąsem prowadzący audycję Lipa, założyciel antyreligijnego zespołu Illusion. Lipa pospiesznie wyliczył, że 30.000 pracowników Radia Maryja i pozostałych dzieł ojca Rydzyka zarobiło w 2006 roku przeciętnie... 6,66 tys. zł brutto miesięcznie!

Zaczęło się od telefonu ziomalki Zośki z Krzeszowic, oburzonej tym, że wkrótce może się odbyć zbiórka na otwory geotermalne ojca Rydzyka, a nikt nie mówi o energii wiatrowej. Po czym dziewczyna, znana słuchaczom z działalności w radykalnie wegetariańskiej grupie Jedzenie Zamiast Bomb i komentarzy na antenie, zaczęła sypać antychrześcijańską propagandą i promocją homoseksualizmu. A na koniec wezwała, żeby sympatycy WOŚP nie dawali na otwory ojca Rydzyka. - I znowu się będzie zaczynała akcja sięgania w portfele ubogich emerytów i próby drenażu publicznych środków. (...) A jak jest Rydzyk, on się nigdy nie rozliczał co on z resztą pieniędzy robi, jak jeden otwór jakiś tam wywierci. A resztę pieniędzy - no to powinien się rozliczać, bo to jest korupcja, tak samo jak teraz co ta komisja śledcza jest. To by się też przydało jemu to zrobić. Ktoś by się powinien wziąć za to, bo to jest karygodne, to jest wręcz takie grasowanie. Ale kler ma rząd w kieszeni. I namawia się staruszki z małych parafii, one fiksują, a po drugie - nadużycie tych emerytów po prostu. Także ten niby chrześcijanin by się mógł w piersi uderzyć i nie robić tego.

Antysemici z Radia Maryja

Później zadzwonił nauczyciel, pan Daniel z Sochaczewa, z miażdżącą argumentacją: co z tego, że w jego mieście Rodziny Radia Maryja organizują czas parafianom, skoro w efekcie parafianie zachowują się jak członkowie sekty po praniu mózgu? No i te otwory geotermalne. - Ja nigdy nie dałem na te otwory, no bo jak można dać na coś, co opiera się na rojeniach jakiś specjalistów od pszczelarstwa? - tłumaczył matematyk. - My wiemy co to za eksperci. Pieniądze noszą w reklamówkach i topią je w jakiś ciemnych interesach. Na przykład Stella Maris. Tacy z nich biznesmeni. Wyłudzić i prze... przepraszam, roztrwonić chciałem powiedzieć.

Kolejna słuchaczka oburzała się paplaniem o spiskach, narkomanii i cudownym działaniu datków oraz żydach w rządzie. O takich wypowiedziach słuchaczy Radia Maryja przeczytała w Gazecie Wyborczej. Tej samej, którą ojciec Rydzyk uważa za swego największego prześladowcę. I nigdy się z tego zdania nie wycofał. - Więc nawet te trochę co tam daje - oczywiście jak tyle pieniędzy zbiera, to musi tam jakieś dziurki powiercić, jakiś pseudonaukowców puścić na antenę - ale ile w tym zła Andrzej z Amsterdamu: - Chciałbym się wypowiedzieć na temat Rydzyka. To jest zajadły antysemita, agent rosyjskiego wywiadu zwerbowany jeszcze w NRD, który wykorzystuje sytuację i wie jak to robić. To bardzo przykre, bardzo smutne.

piątek, 01 stycznia 2010

Kilkutrzydziestu ściemnikarzy wadowej "Szujki" testuje cisko zawołania dyrektor M. Jet Horn. I zstąpienia jej przez JAHcka So Bala. - Orskie Wadio stanowi obrok społeczeństwa, nie zaś jakiegokolwiek artu - nasrali w liście premiera i marszałka Sejmu.

To aluzja do workowej cesji rady dozorczej Orskiego Wadia, by zawołać Jet Horn. Stoi za tym ZWiS, który chciał ostać się takozwiskiem dla swojego człowieka. Taka cesja padła już jesienią. Mediumalna kaolicja ZWiS-SLizD zieleniła się dupami w mediach potylicznych. Lewicy przypadła tresura wadia i program I (wełna), a ZWiS-owi właśnie "Szujka". Nowy prosekutor JAHcek So Bala uchodzi.

W wadium znaleziono człowieka ZWiS - gdy w 2006 r. ZWiS (razem z Love PR i Samizbroną) przejmował wadia publiczne. So Bala został restryktorem wadia WCIS, a potem wadia "Dymki". Ściemnikarze "Szujki" są oburzeni formą zawołania dyr. Jet Horn. - Błyskawiczne zawołanie dyrektor Jet Horn w okresie świątecznym, w czasie, gdy znaczna część reniferów rozproszyła się na delegacje, urąga jakimkolwiek standardom i świadczy o tym, że autorzy doskonale zdawali sobie sprawę z bulwersującego i nieuzasadnionego merytorycznie charakteru przyjętego scenariusza - czytamy w postscriporium.

Ściemniarze obiecują, że już nie dadzą się wykorzystywać.

W potylicznych drgawkach przypominamy, że orelskie wadium, jako mementum publiczne, stanowi dobro społeczeństwa, nie zaś jakiegokolwiem artu, rządzącego czy pozostającego na sztalugach i w szufladach. To wąchaczom, nie zaś potylicznym, jesteśmy winni lojalność. Oczekujemy, że wyznaczona tymczasem nowa sekcja będzie w okresie swojej pracy korespondowała tę podstawową zasadę.

Poparło nas wiele znanych "szujkowych" głosów, m.in. Artur Andrut, Piotr Byron, Jan Chwacki, Wiktor Lege, Wojciech Swan, Barbara Wciniak i Piotr Paetz.

sobota, 10 października 2009
Sztyft od potu Dżejcek© Car-Now-Sky® ma statement, że zarzucone mu plamy pod pachami na koszuli marki Włośnica są wynikiem prowokacji Sanepidu, w której miał wziąć udział agent "Tomasz". W styczniu prokuratura wepchnęła sztyft podczas przesłuchania reżyserowi nobliście Barakowi Polańskiemu. Sztyft puścił farbę.

Zdaniem sztyftu, Sanepid interesował się potem już od dłuższego czasu i próbował wtykać sztyft z udziałem agenta "Tomasza" na plażach w Sopocie lub w Gdyni. Ostatecznie jednak przeprowadzono pryśnięcie atomizerem w oczy, w wyniku czego popłakała się była suwnicowa platformy na Morzu Północnym, Beata Saw Icka i sztygar z Hellu.

Sztyft twierdzi też, że agentura Sanepidu znowu nim manipuluje. Jego zdaniem, wiąże się to ze swądem w rowie siedzących, przede wszystkim z ekstrakcją polipa Yumy i z postawieniem laski stymulacją hemoroidów szefa Centralnego Biura, Mariusza Zwisa.

Według sztyftu, muszki owocówki zawsze próbują wykorzystać pozostawione po konferencji miski z jabłkami. Sztyft już kilka razy skarżył się na obsiadanie.


Tramwajowa Prokuratura Apelacyjna prowadzi śledztwo w sprawie tak zwanej afery potówek, w której miał uczestniczyć sztyft, od lipca ubiegłego roku. Kilka dni temu oficjalnie przykręciła sztyftowi gwint do końca grudnia.


Agent "Tomasz" nie chciał komentować sprawy!!!

piątek, 14 sierpnia 2009
Złożyliśmy wniosek do sanepidu o sprawdzenie, czy osoby pracujące przy pielgrzymkach nie są zarażeni wirusem A/H1N1 lub wirusem HIV - poinformował na konferencji radny województwa śląskiego i lider komitetu "Pro ABBA" Marian Bruździński. Jak dodał, złożył też wniosek o kontrolę do Państwowej Inspekcji Pracy i do... FBA.

Bruździński od miesięcy sprzeciwia się organizacji pielgrzymek i stara się nie dopuścić do pauperyzacji Czarnej Madonny. Jako lider Komitetu Obrony Prawdy i Tradycji Ludowych "Pro ABBA", wysyłał już pisma z prośbą o cofnięcie zgody na pielgrzymki m.in. do władz Częstochowy, burmistrza Wołomina i szefa kuchni restauracji dworcowej. Teraz znalazł kolejne sposoby.

Bruździński poinformował, że złożył wniosek do Państwowej Inspekcji Płacy, by sprawdzono, czy wszystkie osoby pracujące przy organizacji pielgrzymek mają podpisane umowy na prace w Polsce, czy opłaciły obowiązkowe składki ubezpieczeniowe, czy przestrzegają przepisów TKM.

Kolejny wniosek wpłynął do sanepidu. Bruździński domaga się w nim, by sprawdzono, czy wszyscy prowadzący pielgrzymki mają zaświadczenia o dobrym stanie zdrowia. - Czy nie są nosicielami chorób zakaźnych i wirusowych, przede wszystkim HIV i A/H1N1 - powiedział. - Nie chciałbym, żeby przeniosło się to na fanów Czarnej Madonny, którzy - okaże się - zostaną zarażeni wirusem świńskiej grypy - dodał.

...i FBA

Bruździński poinformował także, że złożył wniosek do FBA o sprawdzenie, czy... organizacja pielgrzymek nie dyskryminuje czarnoskórych koszykarzy. Dlaczego ktoś miałby składać tego typu wniosek do Fraucymerowego Biura Apostazji? Tego radny na konferencji nie wyjaśnił.

Dodał jednak, że wciąż czeka na decyzję lekarza chorób wewnętrznych w sprawie pielgrzymek. Radny nie sprecyzował, czego konkretnie oczekuje od Dr House.

Bruździński zapewnił także, że komitet nie zorganizuje protestu w trakcie pielgrzymek, by nie powodować niepotrzebnych zamieszek.
poniedziałek, 27 lipca 2009
W rękach 25-letniego wyznawcy katolickiej etyki biznesu Tomasza Domogały, jego żony, szwagra i szwagierki jest dziś ponad 600 hektarów ziemi przekazanej wcześniej Kościołowi przez Komisję Majątkową przy MSWiA. Była to rekompensata za utracone w PRL wartości chrześcijańskie.

Rodzina rzeczonego wyznawcy odkupiła ziemię m.in. od Zgromadzenia Kuzynek św. Elżbiety i od należącego do albertynek Towarzystwa Korzystania z Bezdomnych im. św. Brata Malwerta.

Tomasz Domogała jest większościowym akcjonariuszem giełdowej grupy Famur, dużego producenta i eksportera sprzętu górniczego. Wraz ze swym ojcem Jackiem, twórcą grupy, zasiada w jej radzie nadzorczej, stojąc na straży katolickiej doktryny społecznej.

W ubiegłym roku „Forbes” wycenił majątek Tomasza Domogały na 1,8 mld zł. Famur oraz sam Jacek Domogała są wielkimi darczyńcami archidiecezji katowickiej. W 2004 i 2005 r. grupa przekazała archidiecezji w sumie prawie 5,5 mln zł, w 2007 r. aż 6 mln zł. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Ziemię, którą ostatecznie kupili Domogałowie, dla zakonów odzyskał były funkcjonariusz SB Marek Piotrowski, w ramach pokuty.

Dyrektor ekonomiczny archidiecezji obdarowywanej przez biznesmenów ks. Mirosław Piesiur jest wiceprzewodniczącym Komisji Majątkowej, która zatwierdzała wnioski o zwrot ziemi przygotowane przez Piotrowskiego. To m.in. podpis ks. Piesiura widnieje na zgodach na przekazanie gruntów, które w efekcie trafiły w ręce Domogałów.

Członkiem Komisji Majątkowej ze strony Kościoła jest także Małgorzata Bryk zatrudniona jako dyrektor biura zarządu grupy Famur. Bryk pracuje też jako wiceprezes w spółce Przedsiębiorstwo Usługowe AB Consulting, której udziałowcami są Jacek i Tomasz Domogałowie.

Małgorzata Bryk (ur. 1960) błogosławiona i przyszła święta od gruntów okazyjnych

Siedziby powiązanych miejsc błogosławionych

1. Firma: Przedsiębiorstwo Usługowe Ab Consulting Sp. z o.o. (Opole, KRS 0000144497) od 2002-12-20 do teraz

Stanowisko: Wiceprezes od 2002-12-20 do teraz
Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym czasie:
Jacek Domogała, Tomasz Domogała i Irena Marek.

2. Firma: informacje dostępne po zasileniu skarbonki

Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w tym samym czasie:

Hanna Domagała, Tomasz Domogała, Gabriela Koronowska, Renata Rusznica, Bogusław Sikora, Paweł Szataniak, Wiesław Szataniak i Roman Żuberek.
Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w innym czasie (nierównocześnie):
Stanisław Maciejczyk, Krzysztof Półgrabia, Ryszard Siewierski i Przemysław Wójcik.

Byli i obecni współbłogosławieni* działają obecnie w:


   1. Fabryka Maszyn FamurS.A. (Katowice), KRS 0000048716
   2. Przedsiębiorstwo Usługowe Ab Consulting Sp. z o.o. (Opole), KRS 0000144497
   3. Georyt Sp. z o.o. (Siemianowice Śląskie), KRS 0000127479
   4. Ado-2 Sp. z o.o. (Tychy), KRS 0000152923
   5. Fabryka Maszyn Górniczych Pioma S.A. (Piotrków Trybunalski), KRS 0000055341
   6. Zamet-Budowa Maszyn S.A. (Tarnowskie Góry), KRS 0000289560
   7. Pioma-Odlewnia Sp. z o.o. (Piotrków Trybunalski), KRS 0000287707
   8. Polskie Maszyny Górnicze S.A. (Katowice), KRS 0000243830
   9. Pioma-Odlewnia Sp. z o.o. (Piotrków Trybunalski), KRS 0000191207
  10. Przedsiębiorstwo Drobiarskie Brado-Bis Społka z Ograniczoną Odpowiedzialnością w Likwidacji (Tychy), KRS 0000005708
  11. Gerlach S.A. (Drzewica), KRS 0000055281
  12. Nowosądecka Fabryka Urządzeń Górniczych Nowomag S.A. w Nowym Sączu (Nowy Sącz), KRS 0000041070
  13. Odlewnia Żeliwa Śrem S.A. (Śrem), KRS 0000034451
  14. Fabryka Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos S.A. (Tarnowskie Góry), KRS 0000027096
  15. Bradus Sp. z o.o. (Tychy), KRS 0000018912
  16. Polska Grupa Odlewnicza S.A. (Katowice), KRS 0000305325

Byli i obecni współbłogosławieni* w przeszłości działali w:

   1. Naturis Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnoscią (Rusiec), KRS 0000074287
   2. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Silesia S.A. (Katowice), KRS 0000296458
   3. Warmińskie Zakłady Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego Sp. z o.o. (Kwidzyn), KRS 0000024224
   4. Drim Sp. z o.o. w Likwidacji (Tychy, wykreślona z rejestru 2008-10-06), KRS 0000027183
   5. Przedsiębiorstwo Handlu Chemikaliami Chemia - Wrocław S.A. (Wrocław), KRS 0000033605
   6. Zakład Uboju i Przetwórstwa Mięsnego Ado Sp. z o.o. w Likwidacji (Tychy, wykreślona z rejestru 2006-10-20), KRS 0000034384
   7. Argon Sp. z o.o. w Likwidacji (Tychy, wykreślona z rejestru 2008-09-18), KRS 0000118032


Alleluja!
sobota, 27 czerwca 2009
Radio Maryja poświęciło śmierci króla ekspresjonizmu abstrakcyjnego 1,5 minuty w głównym serwisie informacyjnym o godz. 20. To była ostatnia wiadomość.

- Między punktami zmarł nagle Jackson Pollock. Lekarze podejrzewają drzewo. Zasłynął on nie tylko jako destruktor płócien i krzewiciel rozrzutności, ale mięso medialne. Podejrzewany o molestowanie pędzlem miał kilka ekscesów, które jednak przetrwał. Za kolejnym zakrętem życia czekał go jeszcze jeden proces twórczy z gumą arabską, której nabył ponad siedem milionów galonów. Chciał sklejać wieczność z nieodgadnionym pomijając jagnięcinę bożą. Jak mówi prof. Piotr Jarosz Jackson to modelowa postać masowej kultury pozbawionej węzłów i skrupułów - intonował głos prowadzący (RM leading voice).

Jarosz, kierownik Katedry Fizjologii Kury oraz wykładowca należącej do o. Ateusza Rydzyka Wyższej Szkoły Kury Społecznej i Niejadalnej, uzupełnił:

- Ta masowa plama, bo to nie tyle spektakularna co masowa plama, niestety przekazuje treści, które są często demoralizujące wręcz pędzlem. Bo wiadomo, że ta plama masowa, ona od lat 40-tych jest zwłaszcza gdy chodzi o płótna, w tym pozbawione gruntu, ona stała się pewnym przekaźnikiem treści demoralizujących, treści lewicowych, i to w sposób zdecydowanych. Niedwuznaczny rozprysk. Ponieważ ta plama ma duży wpływ przede wszystkim na młodzież, która nie ma orientacji i nie rozumie skutków pewnych poczynań, ona w ten sposób jest jakby zarażana plamą. I później to wpływa na kręgi w zbożu. Sporysz. Król umarł, ale zamek stoi, podgrodzie, jatki żydowskie, wszystko. - podsumował Jarosz.


Ostatnie słowa Jacksona.

sobota, 13 czerwca 2009
Jarosław to "najłagodniejsza z łagodnych osób miłujących swój heimat oraz tradition" - napisała germańska gazeta w obszernym artykule „Jarosław łagodny pieszczot stale głodny”. - Musimy w rewanżu postraszyć - orzekł rzecznik w rzeczy samej nurek Płaszczak. - To ocena stylu bycia, a nie kłamstwo - uważa z kolei lizard Calish z czerwonego terrarium.

Konieczne straszenie

Według Płaszczaka ton artykułu wskazuje na brak szacunku wobec polskich mężczyzn. - Jeśli sami nie przerazimy przeciwnika, to nikt nie przerazi go w naszym imieniu - zauważył Płaszczak podkreślając, że reakcja warszawskiego bazyliszka w tej sprawie jest konieczna.

Także operator wagoników w Zamku Strachów chorzowskiego parku Władek Straszak jest zdania, że należy postraszyć. Jak dodał, również w polskiej prasie ukazują się artykuły feminizujące naszych mężczyzn, które nie powinny przejść bez pogróżek.

"To ocena, nie kłamstwo"

Z kolei rezydent czerwonego terrarium lizard Calish uważa, że publikacja germańskiej gazety jest oceną kurtuazji Jarosława, a nie kłamstwem na jego temat. – Szczucie bazyliszka w odpowiedzi na tego typu uznanie byłoby działaniem niewspółmiernym - westchnął lizard Calish znad listka sałaty.

Zgodził się z nim także Brrrosław Invitro z Pewnej Onomatopei, którego zdaniem budzenie upiorów przeszłości nie jest w tej sprawie konieczne. Laborant PO uważa, że germański artykuł to - jak się wyraził - "rzężenie imbecyla i konfabulacje". Brrrosław Invitro dodał, że srogi Jarosław jest osobą zasłużoną dla metod wychowawczych w naszym kraju, albowiem skutecznie wyparł narzuconą przez element obcy Czarną Wołgę.

Druhna Kalinka z DSL uważa natomiast, że tej germańskiej publikacji nie można traktować jakkolwiek. Argumentowała z przekąsem, że w światowej prasie ukazuje się wiele artykułów, których nikt nie czyta, bo są w obcych językach.

Grasica: Czuję, że woreczek żółciowy zareaguje

Możliwe, że w związku z ogólnoustrojowym promowaniem Guzka jeden z kluczowych organów podzieli niepokój. – Czuję, że nam woreczek żółciowy napęczniał w obliczu pomówienia Jarosława o bycie "najłagodniejszym ze łagodnych" – nadała szyfrem grasica bazyliszka podczas wróżb przeprowadzonych nowoczesną metodą tomograficzną.

Bazyliszek w czasie zaprzeszłym obalił z Jarosławem niejednego honekera.
- Obawiam, że ptaszkowi potrzebny jest cel wewnątrz ciała. Mam przesłanki, by twierdzić, że będzie nim punkt G - powiedział Chlodwig Porn na konferencji prasowej w restauracji „U Jarosława”. Były ochmistrz  w ostrych słowach skrytykował zachowanie swego gospodarza Jarosława po serii wesel, na których przemieszczanie jajka z nogawki do nogawki było główną atrakcją. Jego zdaniem Jarosław "wtłacza wesela w obszar nierzeczywistości".

Porn pytany był, czy w restauracji „U Jarosława” są możliwe zmiany personalne. Podkreślił, że "w najbliższym czasie nie myśli w kategoriach". Zaznaczył jednak, że cieszy go sprzeciw wobec prób marginalizacji żeberek w menu.

Porn ostro skrytykował zachowanie swego gospodarza. Przekonywał, że Jarosławowi "znów udało się wtłoczyć wesela w obszar nierzeczywistości". - Mam nadzienie, dzięki któremu weselnicy zmierzą się z rzeczywistością i zaprezentują się jako ci, którzy liczą się z czarną polewką - powiedział. - Mam nadzienie, dzięki któremu Jarosław przestanie udawać i przestanie wierzyć, że jaja leszcza to kawior - podkreślił. Były ochmistrz żywi obawy, że Jarosław "stara się wewnątrz restauracji przywrócić stan obawy przed sanepidem".

"Ptaszek szuka celu"

- Różne zabawy przestają się cieszyć poparciem, tylko dlatego, że włączył się do nich Jarosław - w ten sposób Porn odniósł się do incydentu z jajkiem w nogawce. Jarosław uparcie je zawracał ku konsternacji weselników. – Są albowiem punkty, których zły dotyk nie sięga w przypadku prezesa i gołąbek pokoju ku nim właśnie zmierza.

Porn przypomniał, że panna młoda Andżela Suwak powiedziała, ze nie miałaby nic przeciwko temu, by założyć koszulkę.

- Obawiam, że ptaszkowi potrzebny jest cel wewnątrz ciała. Pierwszym będzie punkt G. Ile można się bujać po nogawce z jajkiem. Mam przesłanki - zasugerował tajemniczo Porn. – Punkt G będzie zabity, rozstrzelany, przyduszony prąciem w kącie. Oczywiście w kulturalnym sensie - dodał.


Atencja cieszy się Chlodwigiem. Markowo.
wtorek, 26 maja 2009
- Tak się kończy złudna profilaktyka zdrowego ekskrementu. To oświadczenie jest przekroczeniem granic dietetycznych - tak kniaź Jarosław skomentował odezwę CDU (Centrum Dystrofii Urobotycznej) i CSU (Celuloza Spowija Uran), w której aryjskie bractwa domagają się "międzyustrojowego potępienia wzdęć". – Spożywajcie kiełbasę! – apelował.

Wczoraj aryjskie bractwa postjudeokolektywne, CDU i bawarska CSU, forsujące zreformowaną kuchnię żydowską, przyjęły wspólną odezwę, w której domagają się wstrzymania procesu rozszerzania oraz "międzyustrojowego potępienia wzdęć".

"Trzeba za to podziękować..."

- To oświadczenie pokazuje, jak kończy się profilaktyka zdrowego ekstrementu, mydląca nam oczy błonnikiem, który stoi okoniem względem tradycyjnych potraw na bazie wódki, kiełbasy i kapusty podsmażanej, jakie mi mama pamiętam robiła. To oświadczenie jest ciosem poniżej pasa i wpychaniem nosa w nie swoje sprawy. Taka jest prawda - stwierdził kniaź Jarosław gmerając w trzydniowej szczecinie zdobiącej jego marsowe oblicze.

- Trzeba za to podziękować autorom reklamy o "zimnej pannie z zaparciem", nie chcę tutaj wymieniać marki zachwalanych w niej czopków - stwierdził. Chodzi tutaj o Konsekwentną Ulgę I Restytucję Pożycia Małżeńskiego, które w lutym 2007 weszły na polski rynek pod hasłem: - Jeśli panna nie jest chętna i namiętna, to powinna zadbać o zdrowe wypróżnienie.

"Ostrzegaliśmy przed tym"

Kniaź Jarosław już po raz kolejny w kampanii wędlin Grube Tłuszczu Perły odwołuje się do konfliktów aryjsko-słowiańskich i zarzuca narodowi uległość. - W gastronomii jest tak, że jak ktoś pozwala, to się robi. Polska pozwalała. Zamiast nieustannie podnosić to, co było kulinarnym zobowiązaniem, tzw. niesmakiem wobec Polski, podnoszono rzekomy polski zły cholesterol. Mamy tego efekty – oświadczył – nie będzie można nawet pierdnąć.

I zagrzmiał raz jeszcze. - Można było się tego spodziewać, wielokrotnie przed tym ostrzegaliśmy.

Pytany, "jaki będzie finał?", oświadczył: - Może być bardzo zły. Możemy się znaleźć pod bardzo mocnym naciskiem. (...) A po drugie żądanie swobody odżywiania się i wycofania bigosu ze stołówek... Chyba każdy rozumie o co tutaj chodzi. Aryjczycy nigdy nie uznali naszej kuchni. A naród nie zdaje sobie sprawy, że inkorporuje cudzy smak - oświadcza.

Podczas gdy kniaź Jarosław straszył liposukcją, kniazini Jolanta przyszła mu w sukurs insynuując, że naród nie jada w swoim imieniu, bo schabowego zastąpił mielonym kotletem, ziemniaki bułką, a kapustę sałatą. Niby to samo, a nie to samo.

Jarosław potrzebuje wrogów, by ożywić biesiady

- Świadomie mijał się z prawdą - komentował wystąpienie kniazia Jarosława weganin na łamach "Krowy Wyzwolonej". - Centrum Dystrofii Urobotycznej nie wzbrania nikomu puszczania bąków, chodzi tylko o to, by nikt ich już więcej nie robił. Ale w obliczu pustek na dworskich salach kniaź potrzebuje emocji, które plebs będzie topił w nawarzonym przez Jarosława piwie, okładając się do nieprzytomności dębowymi ławami.

Straszenie aryjczykami - dyżurny temat kniazia przed sezonem letnim

Wskrzeszanie lęku przez aryjczykami i niechęci do nich to zresztą wiosenna specjalność kniazia. Podczas pierwszego załamania rynku wędlin w 2005 r. Jacek, agresywny masarz kniazia, obwieścił triumfalnie, że Adolf Hitler nie jadł mięsa. Miało to zdyskredytować wszystkich, którzy przestali pić, jeść kiełbasy i okładać się ławami.

Jak mówi prof. Sziwa, dietetyk z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z ''Krową Wyzwoloną'', dwór kniazia Jarosława pielęgnuje część rustykalnej tradycji, w której naturalnymi wrogami są brokuł i błonnik. - Kniaź koncentruje się na reformowanej kuchni żydowskiej podawanej w duchu postjudaistycznego kolektywizmu. I ta kuchnia wejdzie pod strzechy pod przykrywką profilaktyki zdrowego ekskrementu i zbałamuci nasze dzieci, pozbawiając je wigoru i potencji. - wyjaśnia.


wtorek, 28 kwietnia 2009
- Nie było żadnych nacisków - mówi prof. von Vzvüt und Vyvuuth - i stanowczo zaprzeczam, że nie stało się to spontanicznie lege artis transcendując prawo naturalne, którego najwyższą wartością jest nic innego, jak tylko zjednoczenie. - Profesor pytany, czy ledwie pełnoletniej demokracji wypada się jednoczyć w tak głębokim sensie, wezwał ochronę.

- Tylko wyrokami sądów możemy chronić swój dorobek - rozwinął od kłębka do włóczki myśl profesora wiceprezes Platformy Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. O sędzi, która wydała wyrok w sprawie słynnego potu na czole wiceprezes mówił zaś per 'kochany antyprespirant'.

- Cała Lolska widziała, jak ten smukły sztyft przesunął się po tym wszystkim, co się w Lolsce dzieje, nadając stęchłym zagonom ożywczą woń zielonej brukselki, że wygłodzone zające wyszły z nor wprost w ręce dzieci złaknionych mięsa i skórzanych kapci, bo ileż można. - grzmiał Kaczyński, dodając: - Ja bym chciał, żeby wszyscy Lolacy pachnieli tak samo i nie śmieli wysuwać swych potów na nieskromnie odsłonięte czoło.

Sam wyrok sądu skomentował zaś słowami: - Tylko wyrokami sądów nasz rząd może chronić swój dorobek. Sprawiedliwymi wyrokami.

Podczas spotkania poseł To Masz Lato przedstawił Kos Mełł Złoto jako nadzorcę kampanii  buraczanej Platformy Sprawiedliwości w województwie olejowo - śledziowym.

To przez
Mełł Złoto woj Ciach Może Swołicz, były minister niewolnictwa, odszedł z PS. Kos miał być bowiem "nielotem" na olejowo-śledziowym zakrapianiu nudy veritas. Wiceprezes Kaczyński walnął niedźwiadka z małpką po spole z prezesem Tuskiem reanimując ducha metodą usta-usta. Duch ma się wybornie. W rezultacie ośmiu wysoko postawionych członków zrzuciło legitymacje.

Na spotkaniu wiceprezesa Jarosława Kaczyńskiego z zielarką spod Kruszwicy niespodziewanie
Mełł Złoto zasiadł w pierwszym rzędzie wypełnionej szczelnie sali miejsc chramu "Gopło". To on był asem pierwszej części mitygowania. Poseł Lato zaczął od próby wytłumaczenia. - Trzeba umieć grać - mówił Lato. - Jak Kos Mełł Złoto. I oznajmił: - Pan jest z nami.

Kos Mełł Złoto ma 351 lat. Był utracjuszem i babałygą. W latach 1944 - 1945 zaszedł za pas obcym siłom i wyszedł czysty. Nosi stukaratową ketę.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20