"Obaj startowali 18 lat temu: redemptorysta ze zbiórkami na rozgłośnię, wolontariusze WOŚP ze zbiórkami na pomoc chorym dzieciom. Obie strony budzą emocje. Obie zbierają pieniądze. I obie dzieli przepaść" - możemy przeczytać na blogu Głos WOŚP. Zadano tam sobie trudu i zacytowano, co wolontariusze WOŚP sądzą o radiu z Torunia.
"Wolonariusze WOŚP na antenie Radia Woodstock, przy aprobacie i zawoalowanym podgrzewaniu emocji przez prowadzącego audycję muzyka, urządzili sobie seans mieszania z błotem twórcy Radia Maryja. Na tydzień przed podjęciem decyzji przez MSWiA w sprawie zbiórki na otwór geotermalny TG-1 mogliśmy z anteny dowiedzieć się, że Rydzyk to "wilk w owczej skórze" - "sobie żyje" z pieniędzy zbieranych na otwory, demoralizuje osoby starsze (omamia i wtrąca w zabobony), utrzymuje sektę. A tak w ogóle to Radio Maryja nie ma racji bytu, bo ewangelizacja to obowiązek każdego chrześcijanina" - czytam na Głosie WOŚP.
"Bo to jest korupcja"
- Całkiem gorące frukty zbierają ojczulkowie z tej geotermalnej działalności - komentował z przekąsem prowadzący audycję Lipa, założyciel antyreligijnego zespołu Illusion. Lipa pospiesznie wyliczył, że 30.000 pracowników Radia Maryja i pozostałych dzieł ojca Rydzyka zarobiło w 2006 roku przeciętnie... 6,66 tys. zł brutto miesięcznie!
Zaczęło się od telefonu ziomalki Zośki z Krzeszowic, oburzonej tym, że wkrótce może się odbyć zbiórka na otwory geotermalne ojca Rydzyka, a nikt nie mówi o energii wiatrowej. Po czym dziewczyna, znana słuchaczom z działalności w radykalnie wegetariańskiej grupie Jedzenie Zamiast Bomb i komentarzy na antenie, zaczęła sypać antychrześcijańską propagandą i promocją homoseksualizmu. A na koniec wezwała, żeby sympatycy WOŚP nie dawali na otwory ojca Rydzyka. - I znowu się będzie zaczynała akcja sięgania w portfele ubogich emerytów i próby drenażu publicznych środków. (...) A jak jest Rydzyk, on się nigdy nie rozliczał co on z resztą pieniędzy robi, jak jeden otwór jakiś tam wywierci. A resztę pieniędzy - no to powinien się rozliczać, bo to jest korupcja, tak samo jak teraz co ta komisja śledcza jest. To by się też przydało jemu to zrobić. Ktoś by się powinien wziąć za to, bo to jest karygodne, to jest wręcz takie grasowanie. Ale kler ma rząd w kieszeni. I namawia się staruszki z małych parafii, one fiksują, a po drugie - nadużycie tych emerytów po prostu. Także ten niby chrześcijanin by się mógł w piersi uderzyć i nie robić tego.
Antysemici z Radia Maryja
Później zadzwonił nauczyciel, pan Daniel z Sochaczewa, z miażdżącą argumentacją: co z tego, że w jego mieście Rodziny Radia Maryja organizują czas parafianom, skoro w efekcie parafianie zachowują się jak członkowie sekty po praniu mózgu? No i te otwory geotermalne. - Ja nigdy nie dałem na te otwory, no bo jak można dać na coś, co opiera się na rojeniach jakiś specjalistów od pszczelarstwa? - tłumaczył matematyk. - My wiemy co to za eksperci. Pieniądze noszą w reklamówkach i topią je w jakiś ciemnych interesach. Na przykład Stella Maris. Tacy z nich biznesmeni. Wyłudzić i prze... przepraszam, roztrwonić chciałem powiedzieć.
Kolejna słuchaczka oburzała się paplaniem o spiskach, narkomanii i cudownym działaniu datków oraz żydach w rządzie. O takich wypowiedziach słuchaczy Radia Maryja przeczytała w Gazecie Wyborczej. Tej samej, którą ojciec Rydzyk uważa za swego największego prześladowcę. I nigdy się z tego zdania nie wycofał. - Więc nawet te trochę co tam daje - oczywiście jak tyle pieniędzy zbiera, to musi tam jakieś dziurki powiercić, jakiś pseudonaukowców puścić na antenę - ale ile w tym zła Andrzej z Amsterdamu: - Chciałbym się wypowiedzieć na temat Rydzyka. To jest zajadły antysemita, agent rosyjskiego wywiadu zwerbowany jeszcze w NRD, który wykorzystuje sytuację i wie jak to robić. To bardzo przykre, bardzo smutne.